Ukraina – Bezcłowe kontyngenty eksportowe pszenicy i kukurydzy
W piątek władze ukraińskie zniosły opłaty celne na wywóz kukurydzy i pszenicy. W dalszym jednak ciągu blisko 14 procentowe cło obejmuje eksport jęczmienia.
Partner serwisu Zboża
W piątek władze ukraińskie zniosły opłaty celne na wywóz kukurydzy i pszenicy. W dalszym jednak ciągu blisko 14 procentowe cło obejmuje eksport jęczmienia.
Na przełomie września i października bieżącego roku za kukurydzę oraz żyto konsumpcyjne można było otrzymać mniej. Z kolei pszenica konsumpcyjna w tym czasie podrożała.
Koniec września i początek października znacznie spadły ceny kukurydzy, nieco mniej należy zapłacić za pszenicę konsumpcyjną. Z kolei żyto konsumpcyjne i jęczmień paszowy w tym czasie podrożały.
Od początku tego sezonu handlowego Komisja Europejska wystawiła licencje eksportowe na łączny wolumen 4,9 mln ton zbóż w stosunku do 7,35 mln ton w tym samym czasie sezon wcześniej.
W dniach 19-25 września bieżącego roku ceny większości zbóż zmalały.
W czwartym tygodniu września tego roku, w dalszym ciągu można było otrzymać więcej za zboże na giełdach towarowych niż w punkcie skupu.
W dniach 12-18 września bieżącego roku podrożała pszenica konsumpcyjna, żyto konsumpcyjne oraz jęczmień paszowy. Jedynie kukurydza potaniała.
W tym roku wolumen zbiorów zbóż, ale bez ujęcia w nim kukurydzy, będzie mniejszy niż 23 mln ton.
Ceny pszenicy konsumpcyjnej są zależne od jej jakości oraz regionu. Średnio za tonę tego zboża należy zapłacić 820-900 złotych. Niebywale wysoko stoi tona żyta, bo po 850-920 złotych.
Tegoroczne plony zboża w Rosji nie tylko pokryły krajowe zapotrzebowanie, ale również z nadwyżki znaczna część zostanie skierowana na eksport, a także przeznaczona na rezerwę narodową.
Ukraina planuje zniesienie ceł eksportowych część zbóż tak szybko, jak to tylko możliwe.
Według danych, w sezonie 2011/2012, nie tylko zbiory pszenicy w Australii będą obfite, ale również i jakość ziarna będzie wysoka.
Jak wynika z danych, w dalszym ciągu będzie niska podaż polskiej pszenicy konsumpcyjnej, a od kwietnia jej ceny są znacznie wyższe niż unijna średnia.