Prognozy wyższych zbiorów rzepaku na Ukrainie i w Rosji
W imporcie rzepaku do Polski największe znaczenie ma Ukraina. Ocenia się, że w latach 2010-2012 jej udział w polskim przywozie rzepaku sięgał nawet 50-70% w ujęciu ilościowym – podaje Bank BGŻ.
W imporcie rzepaku do Polski największe znaczenie ma Ukraina. Ocenia się, że w latach 2010-2012 jej udział w polskim przywozie rzepaku sięgał nawet 50-70% w ujęciu ilościowym – podaje Bank BGŻ.
Według jednostki do spraw monitorowania plonów w Unii Europejskiej – biuletynu MARS, w 2013 na terenie Unii Europejskiej spadną nieznacznie średnie plony rzepaku, wzrośnie natomiast produkcja słonecznika w porównaniu z rokiem ubiegłym.
Soja notowana na giełdzie w Chicago wzrosła w poniedziałek o blisko 3% w obawie o kończące się amerykańskie zapasy i ciągle spory popyt eksportowy.
Rzepak notowany na Matif (majowa seria) stracił w piątek blisko 1% (-3,75euro/t) po osiągnięciu dzień wcześniej swojego siedmiomiesięcznego maksimum.
Notowania europejskiego rzepaku kontynuowały wczoraj ruch w górę. Wczorajszy wzrost najbliższego kontraktu w Paryżu wyniósł ok. 0,3% i była to trzecia wzrostowa sesja z rzędu. Kanadyjska canola w minimalnym stopniu obniżyła wczoraj swoją wartość, podczas gdy soja w Chicago podążała wyraźnie w przeciwnym kierunku, notując na koniec handlu blisko 1,4% stratę.
Notowania soi w Chicago kontynuowały w środę spadki. Najsilniej, bo ponad 1% stracił majowy kontrakt. Przyczynił się do tego zbliżający się termin wykonania majowego kontraktu. Wprawdzie kontrakt ten wygasa w połowie maja, to jednak ryzyko wezwania do dostawy pojawi się już od początku miesiąca, a to zmusza inwestorów finansowych do zamykania pozycji już teraz.
Wtorkowa sesja na rynku oleistych w Europie i za Oceanem miała spokojny charakter. Najbliższy kontrakt na soję w Chicago podrożał wczoraj o 0,2%. Kanadyjska canola z dostawą w maju zyskała na koniec dnia ok. 0,4%, odrabiając tym samym poniedziałkowy spadek notowań. Majowy rzepak w Paryżu umocnił swoją wartość o blisko 0,5%, jednak dalsze serie lekko traciły na wartości.
Kontrakty terminowe na oleiste rozpoczęły tydzień od przecen. Soi notowanej na CBoT zaszkodziły opublikowane w poniedziałek gorsze od oczekiwań dane tygodniowe o wysyłce na eksport. Raport pokazał sprzedaż 4,970 mld buszli (126 tys.ton) w porównaniu do 6,65 mld buszli tydzień wcześniej.
Najbliższe kontrakty na soję i paryski rzepak zakończyły piątkową sesję symbolicznymi zmianami cen. Rzepak w Winnipeg zyskał najwięcej (+0,8%) i to on okazał się liderem wzrostów w ostatnich dniach. Kanadyjska canola (seria majowa) umocniła się w skali tygodnia o 2,3%, podczas gdy rzepak na MATIF i soja na CBOT podrożały w tym czasie nieco ponad 1%.
Oleiste zyskiwały w czwartek trzecią sesję z rzędu i nie reagowały na niższe notowania zbóż. Utrudniony dostęp do soi brazylijskiej (opóźnienia w portach) podtrzymuje popyt na towar amerykański, który zwykle jest słaby w tym czasie.
Z danych Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi (MRiRW) wynika, że w marcu tego roku przeciętna cena skupu rzepaku netto w zakładach tłuszczowych osiągnęła poziom 1984 zł/t.
Kontrakty terminowe na oleiste zakończyły środową sesję na plusach.
Poniedziałkowe spadki notowań oleistych były pochodną tego co działo się na rynkach zewnętrznych. We wtorek ponownie wróciły obawy o rekordowo niskie zapasy soi w USA w kontekście zawirowań pogodowych.