Monitor fraz

Zapamiętaj mnie    Przypomnij hasło

Partner portalu




Sytuacja na rynku jaj w USA. Amerykanie walczą z ptasią grypą

Dodano:

pomniejsz czcionkę powiększ czcionkę


Sytuacja na amerykańskim rynku jaj nie ulega poprawie. W wyniku pojawienia się ognisk ptasiej...

Sytuacja na amerykańskim rynku jaj nie ulega poprawie. W wyniku pojawienia się ognisk ptasiej grypy pośród stad kur niosek w Stanach Zjednoczonych od grudnia 2014 r. do chwili obecnej 33 mln kur niosek zostało wybitych - podaje Bank BGŻ BNP Paribas.


Zapisz się do bezpłatnego newslettera Gospodarz.pl i otrzymuj najważniejsze wiadomości raz w tygodniu na e-mail!

Akceptuję regulamin portalu






Według Agra Europe, przyczyniło się to do spadku wielkości stada kur o ponad 25 proc. i znalazło przełożenie w niższej podaży surowca, który trafił na rynek amerykański. Rynek zareagował na to sporymi podwyżkami cen. W okresie od kwietnia do czerwca ceny zwiększyły się 3,5-krotnie do 2,15 USD za tuzin jaj w stanie płynnym.
 

Taka zwyżka jest szczególnie niekorzystna dla firm spożywczych, sektora restauracji oraz konsumentów, na które w pewnym stopniu przerzucane są większe koszty surowca. W celu ograniczenia zwyżki cen i poprawić dostępność jaj na rynku, władze Stanów Zjednoczonych wznowiły przywóz surowca z Holandii oraz Kanady.
 

Aktualnie trwają także dyskusje nad złagodzeniem norm dotyczących przechowywania jaj do wybijania i pasteryzacji. Według obecnych zasad dotyczących jaj do wybijania i pasteryzacji, od momentu złożenia jaja w czasie 36 godzin powinny one zostać schładzane do temperatury 45F (7 st. C). Jeżeli takie wymagania zostaną spełnione, jaja do wybijania mogą zostać przeznaczone do dalszego przetwórstwa. Jednak często w wyniku przetrzymania ich poza urządzeniem do schładzania dłużej niż 36 godzin, wiele z nich nie może być przekazane do pasteryzacji i jest utylizowane. W 2014 r. ocenia się, że było to 356 mln jaj. Stanowi to spory koszt dla sektora.
 

W sytuacji nieznacznej podaży surowca na rynku, producenci apelują o złagodzenie obowiązujących przepisów i wzrost czasu potrzebnego na przekazanie surowca do urządzeń chłodzących z 36 do 120 godzin. Jest to podyktowane tym, że w Stanach Zjednoczonych wylęgarnie często mają więcej jaj niż potrzebują do wylęgu piskląt.
 

Przy zmienionych normach, mogłyby przeznaczać je jako jaja do wybijania. Surowiec ten po pasteryzacji nadawałby się do wykorzystania w sektorze spożywczym. Jeśli by było to możliwe, okres przechowywania jaj musiałby być wydłużony. Decyzje w tej sprawie jeszcze nie zostały podjęte.
 

Jak podkreślają analitycy Banku BGŻ BNP Paribas, dyskusja nad zmianami w ustawodawstwie amerykańskim jest o tyle ważna dla europejskich producentów jaj i sektora spożywczego, że trwają obecnie rozmowy związane z umową o wolnym handlu między obiema gospodarkami (TTIP). Oprócz zniesienia ceł, istotne znaczenie ma także proces wzajemnego uznawania norm (mutual recognition). W tym względzie, jeżeli pewne rozwiązania zostałyby przyjęte na terytorium Stanów Zjednoczonych, czy UE, istnieje prawdopodobieństwo, że będą one po pewnym czasie obowiązywać także na terytorium drugiego partnera.

Google+


źródło:





Nie ma żadnych komentarzy! Możesz być pierwszą osobą, która skomentuje tę wiadomość.
Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się i bierz aktywny udział w życiu serwisu.
Skomentuj

Czy artykuł był pomocny? +0 pkt. razem głosów: 0





Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Gospodarz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodając komentarz akceptujesz regulamin serwisu.






Agencja Marketingowa Wizerunek Spółka z o.o.
Plac Berwińskiego 5, 66-120 Kargowa, NIP 596-172-58-30, REGON 080420978
TEL. +48 506 650 670, FAX (68)422-11-64, TEL. (68)422-11-63
© 2010-2014r. Wszelkie prawa zastrzeżone Gospodarz.pl