Nie dajmy się stresowi w obliczu zagrożenia koronawirusem

Stres to reakcja organizmu na czynniki, które zakłócają jego równowagę, obciążają lub przekraczają możliwości skutecznego poradzenia sobie z nimi.

Nie dajmy się stresowi w obliczu zagrożenia koronawirusem
Jego przyczyną są stresory, które różnią się siłą oddziaływania. Najsłabsze z nich można określić jako zwykłe, codzienne utrapienia, np. przebita opona, spóźnienie. Kolejny poziom to stresory poważne, charakteryzujące się związkiem ze zmianami życiowymi. To okoliczności o charakterze życiowego przełomu, np. wejście w związek małżeński, zmiana pracy, narodziny nowego członka rodziny. Ostatnie, najgroźniejsze, to stresory katastrofalne, cechujące się oddziaływaniem na całe grupy ludzi w dramatyczny sposób (np. wojny, katastrofy naturalne, zamachy terrorystyczne), uderzające w najbardziej podstawowe ludzkie potrzeby i wartości, jak życie czy bezpieczeństwo.
 
Właśnie teraz znajdujemy się w takiej sytuacji. Cały świat od tygodni zmaga się z pandemią koronawirusa. Zewsząd płyną przerażające informacje o liczbie osób zarażonych i zgonów. Od kilku tygodni stres towarzyszy również Polakom. Boimy się zakażenia, martwimy o naszych bliskich, o źródła utrzymania. Jesteśmy poddawani wielu ograniczeniom w życiu codziennym. Lęk potęgują wiadomości podawane w mass mediach, a także brak kontaktu z rodziną i znajomymi. To wszystko sprawia, że nasze zdrowie psychiczne wystawione jest na ciężką próbę. Ekstremalnego stresu doświadczają również mieszkańcy wsi, którzy mają problemy ze zbytem swoich produktów rolnych z uwagi na zmniejszenie popytu na żywość, ograniczanie handlu na targowiskach i bazarach, zamykanie się rynków zbytu, martwią się także o bliskich, którzy często pracują za granicą. Do tego dochodzi również ograniczenie swobodnego przemieszczania się i kontaktowania z innymi. Choć wydaje się, że na terenach wiejskich łatwiej znieść te ograniczenia, gdyż ludzie mają więcej swobody oraz przestrzeni, a także możliwość kontaktu z przyrodą bez obawy spotkania na swojej drodze innych osób. Rolnicy, którzy najczęściej mieszkają w wielopokoleniowych domach na terenie ogrodzonych gospodarstw, mogą spędzać czas z bliskimi, wyjść na zewnątrz, by zaczerpnąć świeżego powietrza, co nie znaczy że nie są zestresowani.
 
Koronawirus pojawił się wiosną, gdy rolnicy zwykle rozpoczynają pełną parą prace polowe, przygotowują się do uruchomienia produkcji, robią zakupy oraz załatwiają wiele spraw urzędowych. Obecna sytuacja bardzo im to utrudnia. Wirus jest niewidoczny, często nie daje objawów, nie wiemy też kto jest jego nosicielem i kogo z naszych znajomych lub rodziny należy unikać oraz jak długo to zagrożenie może potrwać. Warto więc już teraz zadbać o zdrowie psychiczne i spróbować ograniczyć stres.
 
Stres ma negatywny wpływ na nasze zdrowie
 
Narażenie na długotrwały lub intensywny stres jest bardzo wyczerpujące dla organizmu człowieka. W wyniku jego oddziaływania może dochodzić do poważnych konsekwencji zdrowotnych. W okresach przeżywania nasilonego stresu mogą występować zmiany w zachowaniu człowieka, np.: agresja, nadpobudliwość, niecierpliwość, wycofanie, apatia i depresja.
 
Wraz z problemami psychicznymi pojawiają się również zaburzenia somatyczne. Organizm jest coraz bardziej osłabiony, spada odporność, która jest przecież bardzo ważna w walce z koronawirusem. Właśnie teraz powinniśmy szczególnie zadbać o odpowiednią dietę, bogatą w witaminy i minerały, regularną aktywność na świeżym powietrzu, a także odpowiednią ilość snu i relaks.

Czytaj dalej na następnej stronie...


Tagi:
źródło:

Najświeższe wiadomości zawsze na czas!

Zapisz się do bezpłatnego newslettera Gospodarz.pl i otrzymuj najważniejsze wiadomości z branży raz w tygodniu bezpośrednio na Twoją skrzynkę e-mail!