| Autor: kkj6

IV Lubuska Konferencja Rolna

W dniu 7 marca br. w auli Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej im. C. Norwida w Zielonej Górze odbyła się konferencja poświęcona sprawom i problematyce rolnictwa, którą zorganizował Zarząd Okręgowy Prawa i Sprawiedliwości w Zielonej Górze.

IV Lubuska Konferencja Rolna

Konferencję otworzył Marek Ast Prezes Okręgowy PiS, oddając głos prelegentom.

Krzysztof Ardanowski – Wiceminister Rolnictwa w latach 2005-2007 – powiedział o celach programowych PiS w rolnictwie w oparciu o obecną sytuację tego sektora. Mówi się, że UE przezywa kryzys, a kozłem ofiarnym będzie WPR. Państwa starej UE uzyskały to co zamierzały, między innymi dostęp do naszych rynków, a teraz krzywo patrzy na nasze potrzeby, jak choćby wyrównanie wysokości dopłat bezpośrednich w krajach UE. Powiedział także, że obecna zła sytuacja rolnictwa jest efektem za małej determinacji polskiego rządu. Niezbędne jest wsparcie rozwoju obszarów wiejskich nie tylko środkami z funduszy rolnych, ale także środkami polityki spójności.


Należy również dążyć do zwiększania inwestycji na obszarach wiejskich, poprzez różnego rodzaju zachęty i ułatwienia dla przedsiębiorców chcących rozwijać działalność gospodarczą i tworzyć miejsca pracy, tak ażeby zapobiec masowej migracji mieszkańców wsi do dużych miast. Jeżeli wystąpiłyby nadwyżki płodów rolnych należałoby je zagospodarować np. w przypadku rzepaku do produkcji biopaliw. Rozwiązanie to jest stosowane z powodzeniem w wielu krajach, jednak w Polsce temat ten został zmarginalizowany. W celu poprawy kondycji rynku mięsa wieprzowego należałoby przywrócić interwencyjny skup żywca. K. Ardanowski powiedział również o sytuacji produkcji rolnej.


Koszty produkcji często przewyższają, przychody ze sprzedaży płodów rolnych, więc jak rolnictwo polskie ma konkurować z unijnym skoro ceny środków do produkcji rolnej są na poziomie unijnym, natomiast ceny skupu płodów rolnych o wiele niższe. Smutnym jest fakt, że jedynym elementem konkurencyjności produkcji rolnej w stosunku do UE jest koszt siły roboczej. W związku z tym godzimy się jako państwo na gorszy poziom życia rolników i wsi.


Jako drugi głos zabrał Marek Gróbarczyk Poseł do Parlamentu Europejskiego. Podstawowym tematem, które poruszył był brak uznania spraw wsi i rolnictwa, w tym przede wszystkim przyszłości WPR za jeden z priorytetów prezydencji polskiej w UE, która będzie trwała od lipca do grudnia b.r. Już wiadomo że Komisja Europejska nie zgadza na wyrównanie wysokości dopłat bezpośrednich, a interwencja rynkowa zostanie ograniczona.


Tematy te mogłyby być właśnie poruszane jako priorytetowe podczas polskiej prezydencji, gdyż jest to idealny czas, jak robiły to również inne kraje, aby zadbać o własne interesy, w tym o interesy rolników. Bez jasnych i konkretnych priorytetów dla rolnictwa podczas prezydencji staniemy się „brzydką panną bez posagu” powiedział M. Gróbarczyk.



Kolejnym prelegentem był Andrzej Kuziemski Członek Zarządu Lubuskiej Izby Rolniczej, który przedstawił informację o działalności Izby. Mimo małych kompetencji izby rolnicze, w tym LIR wykonuje zadania zawarte w ustawie o izbach rolniczych oraz statucie. Opiniuje w wielu sprawach dotyczących rolnictwa i wsi. Współpracuje z wieloma instytucjami i związkami działającymi na rzecz rolnictwa, w miarę możliwości poprawiając warunki i wizerunek lubuskiej i polskiej wsi.


Wspomniał także o rażących rozbieżnościach w przepisach dotyczących produkcji rolniczej. Przepisy powinny być tworzone po szerokich konsultacjach ze środowiskiem rolniczym, tak aby były zgodne z rzeczywistością i adekwatne do warunków panujących w danym kraju. Przykładem tego mogła być minimalna obsada roślin jagodowych w uprawie ekologicznej.


Korzystając z okazji A. Kuziemski poinformował zebranych o zbliżających się wyborach do izb rolniczych, z prośbą o rozpropagowanie tej informacji oraz namawiał do udziału w głosowaniu.


Grzegorz Grabarek – Radny Sejmiku Województwa Lubuskiego - omówił natomiast zagadnienie dotyczące warunków rozwoju obszarów wiejskich w województwie lubuskim. Skupił się przede wszystkim na infrastrukturze drogowej, która odbiega od obecnych realiów współczesnej wsi. Rolnicy dzisiaj dysponują nowoczesnym, często dużym sprzętem, przyczepami o wysokim tonażu, natomiast drogi, przejazdy, mosty, ze względu na stan techniczny, jak i nośność, często nie pozwalają na korzystanie z nich. Dlatego tak ważna i niezbędna do normalnego funkcjonowania wsi i jej mieszkańców, nie tylko w dziedzinie rolnictwa, ale w codziennym życiu jest prawidłowa infrastruktura drogowa.


Słowa krytyki w kierunku Izby Rolniczej skierował w swoim wystąpieniu Henryk Ostrowski Poseł na Sejm RP IV kadencji, mówiąc , że zajmuje się ona, jak i związki rolnicze, tylko drobnymi sprawami. Należy w tym miejscu zaznaczyć, że izby działają z mocy ustawy, która określa ich kompetencje, dlatego słowa te powinny być skierowane do parlamentarzystów, a nie do władz i delegatów Izby.


Jako ostatni wystąpił z tematem dotyczącym produkcji winiarskiej Jerzy Materna Poseł na Sejm RP. Powiedział, że w Polsce powinna w końcu wejść ustawa umożliwiająca sprzedaż win lokalnym producentom. Lubuskie jest regionem winiarskim dlatego tak istotna jest ta sprawa na tym terenie. W swoim wystąpieniu poruszył też temat melioracji i problemów z powodziami i podtopieniami, związanymi ze złym stanem właśnie urządzeń melioracyjnych, jak i liczną populacją bobrów. Przypomniał też o zawodzie wałowego i o jego znaczeniu w utrzymaniu stanu wałów przeciwpowodziowych. Stwierdził, że głęboko należałoby się zastanowić nad przywróceniem tego fachu.


Po wystąpieniach zgromadzeni na sali mogli zabrać głos w dyskusji, przedstawić swoje wnioski, problemy, czy własny punkt widzenia na tak strategiczny dział gospodarki jakim jest rolnictwo.


Źródło: http://www.lir.agro.pl/

Foto. LIR

Tagi:

Najświeższe wiadomości zawsze na czas!

Zapisz się do bezpłatnego newslettera Gospodarz.pl i otrzymuj najważniejsze wiadomości z branży raz w tygodniu bezpośrednio na Twoją skrzynkę e-mail!