| Autor: redakcja1

Orlen obniżył cenę hurtową po cięciu akcyzy

Mamy przełom na rynku paliw, choć podszyty dużą niepewnością. Po fali drastycznych, marcowych podwyżek, dzisiejsze cenniki hurtowe PKN Orlen przynoszą wyczekiwaną ulgę. To bezpośredni efekt wejścia w życie niższej stawki akcyzy. Jednak pełne efekty tych zmian rolnicy odczują przy dystrybutorach dopiero od wtorku, 31 marca. To właśnie wtedy wchodzi w życie kluczowy etap pakietu „Ceny Paliwa Niżej” (CPN), obejmujący obniżoną do 8% stawkę VAT oraz mechanizm cen maksymalnych.

Orlen obniżył cenę hurtową po cięciu akcyzy
Hurt zareagował na podatki: Analiza danych Orlenu
 
Z dzisiejszych (30.03.2026) zestawień hurtowych wynika, że ceny paliw po uwzględnieniu nowej, niższej akcyzy wyraźnie spadły. W porównaniu do szczytu z 23 marca, obecne stawki netto wyglądają następująco:
  • Olej Napędowy (Ekodiesel): Cena spadła do poziomu 6761 zł/m³ (obniżka o blisko 500 zł na metrze w tydzień).
  • Benzyna Pb95: Cena wynosi obecnie 5424 zł/m³.
Prawdziwa rewolucja nastąpi jutro, gdy do niższej akcyzy dołączy VAT 8% i urzędowy „sufit” cenowy na poziomie ok. 7,60 zł/l za ON.

I to koniec dobrych informacji...

Niestety, lokalne obniżki zderzają się z brutalną rzeczywistością. Ropa i diesel na giełdach w poniedziałek nadal drożeją, wspinając się na nowe szczyty. Oznacza to, że dzisiejsza obniżka w hurcie może zostać błyskawicznie „zjedzona”, a Orlen może podnieść ceny hurtowe już jutro rano.
 
Pułapka dla kupujących w hurcie
 
Przypominam: Cena maksymalna obowiązuje wyłącznie na stacjach paliw. * Hurtownik reaguje natychmiast: Jeśli jutro Orlen podniesie ceny z powodu sytuacji na świecie, dostawca cysterny zrobi to samo.
  • Paradoks rynkowy: Przy obecnym „rajdzie” cen ropy może dojść do sytuacji, w której zakup hurtowy (cysterna) stanie się droższy niż tankowanie na stacji, gdzie cenę w ryzach trzyma urzędowy limit.
Komentarz: Zarządzanie kosztem ważniejsze niż sprzedaż?
 
W obecnej sytuacji rynkowej rolnik musi być bardziej analitykiem niż producentem. Często skupiamy się na walce o każdą złotówkę przy sprzedaży zboża, ale zapominamy, że równie wielkie bitwy o rentowność toczą się w momencie zakupu środków produkcji.

Skala ma znaczenie: Dla zwykłego kierowcy, który tankuje auto dwa razy w miesiącu, wzrost ceny paliwa o 50 groszy to wydatek rzędu kilkudziesięciu złotych. Dla rolnika czy transportowca, przy masowym zużyciu, to różnica decydująca o być albo nie być gospodarstwa.

Nożyce cenowe i galopujące koszty: Przy ledwie zauważalnym odbiciu cen zbóż i wciąż potężnych kosztach nawozów oraz energii, paliwo staje się kluczowym elementem walki o płynność. Każde zmówienie paliwa musi być dziś precyzyjną kalkulacją. Rolnicy muszą bacznie śledzić zmiany na rynkach – nie tylko te dotyczące płodów rolnych, ale przede wszystkim te po stronie kosztów. Błąd w terminie zakupu paliwa o 24 godziny może dziś kosztować więcej niż strata na cenie sprzedaży tony pszenicy.

Tagi:
źródło: