Zbiory polskiego rzepaku
Jak wynika z danych zebranych przez GUS, tegoroczne zbiory rzepaku i rzepiku były w granicach 1,9 mln ton, czyli na podobnym do zeszłorocznego poziomie.
Jak wynika z danych zebranych przez GUS, tegoroczne zbiory rzepaku i rzepiku były w granicach 1,9 mln ton, czyli na podobnym do zeszłorocznego poziomie.
W sezonie 2012/2013 mimo większych zasiewów słonecznika, jego zbiory mogą być niższe o 2,1 mln ton w stosunku do sezonu poprzedniego, a zatem będą one w granicach 37,3 mln ton.
Według danych, tegoroczny zbiór roślin oleistych na Ukrainie może być na poziomie 12,5 mln ton w stosunku do 13,1 mln ton z roku poprzedniego.
W minionym roku nastąpił spadek w handlu olejami i roślinami oleistymi.
Według szacunków, w tym roku zostanie przesiane przynajmniej 20 procent przemarzniętego rzepaku.
Według prognoz dotyczących światowych zbiorów soi, szacunki zostały obniżone o 2,5 procenta, a więc do poziomu 245,1 mln ton.
Według danych, w ciągu miesiąca szacunki dotyczące zbiorów soi na świecie obniżyły się o 6,4 mln ton do granicy 246,5 mln ton.
Jak wykazują dane, po raz kolejny skorygowano prognozy dotyczące produkcji soi w Brazylii z 74 mln ton na 72 mln ton, a w Argentynie z 50,5 mln ton na 48 mln ton, a także w Paragwaju z 7,6 do 6,4 mln ton.
Według szacunków, w tym roku w Argentynie i Brazylii zostanie zebranych niemal 116,5 mln ton.
Niestety za 30 procent podwyżek cen żywności odpowiedzialne są biopaliwa.
Jak wynika z danych, w tym sezonie wzrost konsumpcji olejów będzie wyższy niż wzrost ich światowej produkcji.
Niestety w ciągu ostatnich kilku miesięcy dosyć mocno spadł import i przerób soi w Unii Europejskiej.
Jak wykazują dane, szacowany areał upraw unijnych roślin oleistych w sezonie 2011/2012 może wynieść 11,4 mln hektarów, czyli o 3 procent więcej niż sezon wcześniej.
Zdaniem specjalistów w siódmym miesiącu bieżącego roku przerób roślin oleistych w krajach Wspólnoty jest mniejszy niż rok temu.
Rynek olejów spożywczych zdominowany jest przede wszystkim przez olej rzepakowy. Jednakże firmy chcą konsumentom zaproponować zupełnie co innego. Czy im się to uda?