| Autor: mikolaj

Trwa akcja „Stroisz”

Zbliża się dzień Wszystkich Świętych. Dla Straży Leśnej to okres wytężonej pracy. Tak jak w latach ubiegłych, strażnicy rozpoczęli już akcję „Stroisz”, która potrwa do końca października.

Trwa akcja „Stroisz”

Akcja „Stroisz”

Stroisz, czyli gałązki drzew i krzewów iglastych są podstawowym materiałem do produkcji wieńców i różnego rodzaju ozdób nagrobnych. Zwiększony popyt na ten materiał roślinny stanowi poważne zagrożenie dla lasów. Obserwuje się systematyczny wzrost kradzieży i dewastacji w niektórych nadleśnictwach związany bezpośrednio z nielegalnym pozyskiwaniem stroiszu.

Zdarza się, że łupem złodziei padają również mchy i widłaki. Skala kradzieży i wielkość zniszczeń w lasach w znacznym stopniu zależy od liczby amatorów kradzionego stroiszu. Dlatego warto o tym pomyśleć przed zakupem. Straty przyrodnicze są w tym wypadku olbrzymie. Wiązka stroiszu to jedna zniszczona ok. 20-letnia jodła. Łatwo wyobrazić sobie obraz corocznie dewastowanych całych młodników jodłowych.

Patrole Straży Leśnej będą kontrolować miejsca, gdzie rosną jodły (głównie tereny RDLP w Katowicach, Krośnie, Krakowie i Radomiu). Strażnicy sprawdzą źródło i legalność pochodzenia stroiszu. Pojazdy poruszające się po drogach leśnych oraz przebiegających w pobliżu lasów także będą poddawane kontrolom.


W ubiegłym roku podczas akcji stwierdzono 42 przypadki nielegalnego pozyskiwania gałązek, 101 przypadków kradzieży drewna oraz znaleziono 166 wnyków, 13 przypadków kłusownictwa. Strażnicy leśni nałożyli ponad 400 mandatów na kwotę ponad 40 tys. zł.

Czy wobec tego powinniśmy zrezygnować z ozdób wykonanych ze stroiszu? Nie. Warto podkreślić, że ozdoby wykonane ze stroiszu ulegają biodegradacji i nie są tak szkodliwe dla środowiska jak tworzywa sztuczne.

Czy zawsze kupując ozdoby wykonane ze stroiszu przyczyniamy się do niszczenia lasu? Tu również odpowiedź brzmi - nie. Stroisz można pozyskiwać legalnie ze specjalnie do tego celu przeznaczonych plantacji i upraw. Sprzedawany jest także stroisz pozyskany z zabiegów pielęgnacyjnych w lesie. Posadzone gęsto młode sadzonki jodeł i świerków należy co jakiś czas przecinać w trakcie zabiegów zwanych trzebieżami. Pozwala to na prawidłowy i szybki wzrost pozostałych roślin, które nie muszą rozpaczliwie walczyć o światło i wodę. Na bazie posiadanej wiedzy leśnicy decydują wtedy, które drzewa będą w przyszłości stanowić piękny i zdrowy las, a które z powodu uszkodzeń i chorób należy dla jego dobra usunąć. Pozyskane z tych zabiegów gałęzie trafiają do sprzedaży.

Złodzieje stroiszu nie zaprzątają sobie głowy pielęgnacją i dobrem lasu. Tną jak popadnie, byle szybciej, byle więcej. Wskutek takich działań w niektórych lasach niemal 100 proc. drzew zostaje uszkodzonych. Czasem tak mocno, że trzeba je wszystkie usunąć i całe lata pracy bezpowrotnie przepadają. Proces hodowli lasu na tym terenie należy zacząć od nowa.

Osoby, które sprzedają stroisz powinny posiadać dokumenty, poświadczające legalność pozyskania. Jeśli stroisz pochodzi z Lasów Państwowych sprzedający powinien mieć tzw. asygnatę, którą wystawia nadleśnictwo. Mandat za kradzież stroiszu wynosi do 500 zł.

Tagi:
źródło:

Najświeższe wiadomości zawsze na czas!

Zapisz się do bezpłatnego newslettera Gospodarz.pl i otrzymuj najważniejsze wiadomości z branży raz w tygodniu bezpośrednio na Twoją skrzynkę e-mail!