Z tratwy do ministerstwa

Minister rolnictwa i rozwoju wsi Stanisław Kalemba przyjął rolników - uczestników happeningu płynących tratwą z województwa świętokrzyskiego do Warszawy.

Z tratwy do ministerstwa

Pomysłodawcą przedsięwzięcia był Stanisław Klepka. Rolnicy chcieli zwrócić uwagę na marże jakie pobierają pośrednicy. Przywożąc ze sobą warzywa sprzedawali je mieszkańcom Warszawy po cenach płaconych im przez pośredników.
 

Uczestnicy protestu wskazywali, że np. rolnik otrzymuje za swoje warzywa około 10 groszy, a produkty te sprzedawane są w supermarketach po 4 – 5 złotych.
 

Minister Kalemba powitał uczestników protestu na dziedzińcu ministerstwa odbierając od jego uczestników piękne bochny chleba wypieczone z tegorocznego ziarna oraz wieniec dożynkowy.
 

Następnie w gabinecie odbyło się spotkanie ministra z przedstawicielami protestujących rolników oraz wspierającymi akcje przedstawicielami władz samorządów lokalnych i marszałkiem województwa świętokrzyskiego Adamem Jarubasem.
 

Rolnicy przedstawili szefowi resortu rolnictwa swoje postulaty.
 

Przede wszystkim zwracali uwagę na niesprawiedliwe ograniczenie wsparcia dla grup producenckich, co miało miejsce w tym roku w wyniku decyzji Komisji Europejskiej. Podnosili problem zmiany zasad przyznawania i wysokości pomocy w trakcie realizacji programu.
 

Prosili także ministra o rozważenie możliwości dopuszczenia do sprzedaży bezpośredniej produktów pochodzenia roślinnego wstępnie przetworzonych, podobnie, jak ma to miejsce w odniesieniu do produktów pochodzenia zwierzęcego w ramach sprzedaży marginalnej, lokalnej i ograniczonej.
 

Kolejnym postulatem było zwrócenie uwagi na konieczność ochrony rynku przed napływem produktów żywnościowych z krajów trzecich, które wytwarzane są bez konieczności spełnienia tak ostrych wymogów, jakie muszą spełniać rolnicy w Unii Europejskiej.
 

Przedstawiciele rolników z wojewdztwa świętokrzyskiego podnosili również problem ubezpieczeń upraw domagając się unijnego dofinansowania na ten cel. Występowali także przeciwko zmianom w systemie podatkowym i w ubezpieczeniach społecznych.
 

Minister rolnictwa i rozwoju wsi Stanisław Kalemba przede wszystkim pogratulował protestującym rolnikom pomysłu.
 

„Dziękuję za waszą akcję. To był bardzo dobry pomysł, aby zwrócić uwagę mieszkańcom miast, że to nie rolnik zarabia na wysokich cenach produktów żywnościowych. Dzięki wam konsumenci w dużych miastach mogli się przekonać jak ogromne są różnice w cenach płaconych przez nich w sklepach, a cenach, jakie otrzymują rolnicy”.
 

Minister odniósł się także do przedstawianych postulatów. Poinformował, że o problemach występujących w całym łańcuchu żywnościowym, ubezpieczeniach i wsparciu grup producenckich będzie także rozmawiał z komisarzem Dacianem Ciolosem podczas najbliższego, nieformalnego posiedzenia unijnej rady ministrów ds. rolnictwa.
 

Szef resortu rolnictwa Stanisław Kalemba zwrócił jednocześnie uwagę, że największym problem, wciąż jeszcze w Polsce nie rozwiązanym, jest zbytnie rozproszenie rolników.
 

„Zbyt mało jest jeszcze grup producentów i spółdzielni rolniczych, które nie tylko oferowałyby duże partie jednorodnego produktu, ale także obniżałyby koszty prowadzenia działalności i czyniłyby z rolników silnych partnerów dla przetwórców. Podmioty te mogłyby się zajmować także obrotem” .

 


Tagi:
źródło: