Przykręcanie śruby

Rząd niemiecki zadecydował się na zaostrzenie walki z afrykańskim pomorem świń. W tym celu planuje masowy odstrzał dzików w rejonach występowania ognisk wirusa oraz budowę płotu wzdłuż rzeki na polsko-niemieckim pograniczu. Na grupie roboczej „Zdrowie i dobrostan zwierząt” Copa-Cogeca eksperci omówili także sprawy dodatkowego etykietowania zwierząt pochodzących z hodowli o podwyższonym dobrostanie. Czy konsumenci będą chcieli płacić za nią więcej.

Przykręcanie śruby
10 listopada miało miejsce posiedzenie grupy roboczej „Zdrowie i dobrostan zwierząt” Copa-Cogeca. Ze względu na epidemię kronawirusa i zalecenia rządu belgijskiego, odbyło się ono w formie wideokonferencji. Z ramienia Federacji Branżowych Związków Producentów Rolnych wziął w nim udział Adam Drosio.
 
W spotkaniu wzięli udział przedstawiciele DG SANTE (Dyrekcja Generalna ds. Zdrowia i Bezpieczeństwa Żywności Komisji Europejskiej), którzy przedstawili aktualną sytuację rozprzestrzeniania się wirusa w Europie oraz najnowsze działania rządu niemieckiego w walce z epidemią afrykańskiego pomoru świń. Niemcy opierając się na doświadczeniach belgijskich oraz czeskich, zdecydowali się na grodzenie rejonów występowania ognisk ASF oraz przeprowadzenie tam masowego odstrzału dzików. Jednocześnie w tych rejonach wprowadzony został całkowity zakaz wstępu osób postronnych. Rząd niemiecki zaostrzył także warunki bioasekuracji w gospodarstwach rolnych ze względu na ryzyko przenoszenia wirusa przez ludzi. Dlatego bardzo istotne jest, aby osoby postronne nie miały wstępu do gospodarstw, w których są utrzymywane zwierzęta.
 
- Chodzi bez wyjątku o wszystkie osoby które mogą być wektorem wirusa ASF, które nie przestrzegają wymogów bioasekuracji, w tym również aktywistów pro-zwierzęcych. Zwrócono także uwagę, że na terenach zapowietrzonych mogą się odbywać wycieczki grzybiarzy, którzy nieświadomie przechodząc po obszarze bytowania zakażonych dzików, po ich odchodach lub resztkach padłych zwierząt, potem dalej roznoszą wirusa – mówił po posiedzeniu grupy roboczej „Zdrowie i dobrostan zwierząt” Copa-Cogeca jej wiceprzewodniczący Adam Drosio.
 
Dodatkowo rząd w Berlinie planuje budowę płotu wzdłuż Nysy, rzeki leżącej na polsko-niemieckiej granicy. Władze niemieckie uważają, że pojawienie się nowych przypadków ASF w strefie granicznej to właśnie efekt pokonania wpław rzeki przez zarażone sztuki. Budowa płotu pozwoli ograniczyć migrację dzików na zachód.
 
Kolejną kontrowersyjną kwestią, która była omawiana na posiedzeniu grupy roboczej „Zdrowie i dobrostan zwierząt” Copa-Cogeca to etykietowanie produktów odzwierzęcych pod kątem dobrostanu. Przedstawiciele DG SANTE przyznali, że należy zrewidować dotychczasowe przekonanie, że konsumenci będą bezwarunkowo zainteresowani kupowaniem produktów pochodzących z hodowli o podwyższonym dobrostanie zwierząt, chociaż będzie się to wiązało z wyższą ceną mięsa czy mleka. Ostatnie badania rynku i zachowań konsumentów pokazały bowiem, że większość społeczeństwa mile widzi podwyższony dobrostan zwierząt, ale nie chce za takie produkty więcej płacić.
 
- Kluczową kwestią okazała się cena. Istotna część społeczeństwa nie jest w stanie pozwolić sobie na kupowanie drożej żywności – skomentował Adam Drosio.
 
W dyskusji nad dobrostanem zwierząt podniesiono kwestię inicjatywy obywatelskiej: „Koniec Epoki Klatkowej”, której celem jest wprowadzenie całkowitego zakazu chowu i hodowli zwierząt w systemie klatkowym. Ponieważ pod petycją podpisało się ponad 1,4 mln obywateli Unii Europejskiej automatycznie zmusiło to unijne instytucje do zajęcia się sprawą i udzielenia odpowiedzi.
 
- Zaprzestanie chowu klatkowego może spowodować nawet 5 krotny wzrost kosztów hodowli zwierząt, zwiększy zagrożenie mikrobiologiczne hodowli, wymusi duże nakłady inwestycyjne. To spowoduje, że nasze produkty odzwierzęce nie będą konkurencyjne na rynkach poza Unią Europejską. Spowoduje to spadek eksportu do krajów trzecich. Tymczasem pod petycją podpisało się zaledwie 1,4 mln Europejczyków. W samej tylko Polsce jest więcej rolników, a biorąc pod uwagę rolników zrzeszonych w ramach Copa Cogeca, rolników jest kilka milionów – zauważył podczas posiedzenia grupy roboczej „Zdrowie i dobrostan zwierząt” Copa-Cogeca polski ekspert Adam Drosio.


Tagi:
źródło: