| Autor: DRAMINSKI

Nowoczesny hodowca trzody chlewnej korzysta z nowinek technologicznych!

Dwudziesty pierwszy wiek przyniósł powiew nowości i świeżości w polskim rolnictwie. Akces Polski do Unii Europejskiej spowodował zmiany prawne i co za tym idzie podwyższenie standardów w uprawach oraz hodowli.

Nowoczesny hodowca trzody chlewnej korzysta z nowinek technologicznych!

Do historii przeszły czasy, gdy gospodarz jednocześnie hodował różne gatunki zwierząt, a po chlewni krzątały się kury. Druga dekada XXI wieku to nowoczesne rozwiązania w hodowli, nasycenie elektroniką i wykorzystywanie przez farmerów m.in. takich urządzeń jak ultrasonograf weterynaryjny. Coś, co kiedyś było domeną specjalistów wyszło z salonów i trafiło pod przysłowiowe strzechy.
 
Własny ultrasonograf w hodowli. Jakie ma zalety?
 
Posiadanie przenośnego i prostego ultrasonografu to przede wszystkim kontrola nad procesem urodzin. Pozwala szybko wykryć ciężarne sztuki w stadzie i monitorować na bieżąco przebieg ich ciąży. Dzięki ekspresowej ocenie stanu zwierzęcia, hodowca zyskuje narzędzie, które pozwoli skuteczniej zarządzić procesem rozrodu oraz wyodrębni te samice, które nie są ciężarne i pozwoli temu zaradzić. Takie działania potrafią znacząco wpłynąć na wyniki hodowli a co za tym idzie podnieść jej opłacalność.

Ważnym argumentem przemawiającym za posiadaniem przenośnego ultrasonografu i jego zaletą jest fakt, że minimalizujemy ryzyko przenoszenia się chorób i wirusów między hodowlami. Żyjemy w czasach, gdy co chwila słyszy się o wszelakiego typu chorobach zwierząt, które dotkliwie wpływają na wyniki hodowli. Bioasekuracja to istotna kwestia, mająca ogromne znaczenie we współczesnej i nowoczesnej hodowli.

Posiadaniem ultrasonografu zachwyceni będą również ci hodowcy trzody chlewnej, którym loszka nie wyprosi się do końca i odkryją przy użyciu USG, że ich hodowla powiększy się o dodatkowe sztuki. Hodowca, dzięki posiadaniu takiego aparatu ultrasonograficznego, uniknie też problemów poporodowych powstałych z faktu nie urodzenia się wszystkich młodych.

 
Ultrasonograf w hodowli trzody, jakie mamy wybory?
 
Zwykło się uważać, że ultrasonograf to urządzenie stacjonarne, które stoi w klinikach i wymaga specjalistycznej wiedzy oraz doświadczenia. I owszem, często tak jest ale nowoczesny hodowca znajdzie rozwiązania, które w pełni zaspokoją jego potrzeby i nie będą skomplikowane w obsłudze.

Naprzeciw potrzebom takiego hodowcy wychodzi polska marka – DRAMIŃSKI S.A. – producent wielu interesujących i przydatnych urządzeń w nowoczesnym przedsiębiorstwie rolnym. Jednym z nich jest przenośny i prosty w obsłudze ultrasonograf SonoFarm Mini. To urządzenie posiada podstawowe i zarazem najważniejsze funkcje potrzebne do zdiagnozowania ciąży u świń. Ponadto cechuje się niezwykle prostą i intuicyjną obsługą oraz łatwością interpretacji obrazu. Jest to urządzenie o niewielkich gabarytach i zasilane jest niezwykle wydają baterią, która wystarczy na ponad sześć godzin pracy bez zasilania sieciowego.

 
Ultrasonograf w hodowli małych przeżuwaczy. Czy warto?
 
DRAMINSKI SonoFarm mini został zaprojektowany do łatwego wykonywania szybkiej diagnostyki ciąży przy użyciu sondy abdominalnej (przez powłoki skóry) u małych przeżuwaczy, świń, kóz i owiec. Dzięki temu poręcznemu urządzeniu błyskawicznie zdiagnozujesz, które samice w twoim stadzie są ciężarne a którym musisz poświęcić więcej uwagi. To urządzenie pozwoli ci zoptymalizować czas i procesy oraz podjąć odpowiednie decyzje, które znacząco i pozytywnie wpłyną na wyniki ekonomiczne hodowli. Więc wracając do pytania czy warto posiadać ultrasonograf weterynaryjny w hodowli (?) – zdecydowanie TAK! Wybierz SonoFarm mini i zoptymalizuj wyniki ekonomiczne w twoim gospodarstwie.


Tagi:
źródło:

Najświeższe wiadomości zawsze na czas!

Zapisz się do bezpłatnego newslettera Gospodarz.pl i otrzymuj najważniejsze wiadomości z branży raz w tygodniu bezpośrednio na Twoją skrzynkę e-mail!