Monitor fraz

Zapamiętaj mnie    Przypomnij hasło

Partner portalu




Co się teraz dzieje w Puszczy?

Dodano:

pomniejsz czcionkę powiększ czcionkę


W Puszczy Białowieskiej zamarło nie 5 proc. drzew, a już ok. 8 proc., tak wynika z szacunków...

W Puszczy Białowieskiej zamarło nie 5 proc. drzew, a już ok. 8 proc., tak wynika z szacunków naukowców prowadzących projekt ForBioSensing. Niestety, błyskawicznie przybywa kolejnych martwych drzewostanów.


Zapisz się do bezpłatnego newslettera Gospodarz.pl i otrzymuj najważniejsze wiadomości raz w tygodniu na e-mail!

Akceptuję regulamin portalu






Organizacje ekologiczne twierdzą, że zamieranie drzewostanów jest  procesem ograniczonym co do skali, niemającym większego wpływu na ten kompleks leśny, a leśnicy wyolbrzymiają go, by mieć pretekst do większych cięć. Tymczasem, jak wynika z szacunków naukowców z IBL prowadzących w Puszczy projekt ForBioSensing, dziś martwych jest tam już przynajmniej 8 proc. drzew i błyskawicznie przybywa kolejnych. W trzech puszczańskich nadleśnictwach w ciągu pięciu lat zamarły drzewostany na powierzchni ok. 7,2  tys. ha.
 
Taki rozmiar zjawisk klęskowych można zbyć wzruszeniem ramiom w przypadku ogromnych lasów naturalnych, ale nie niewielkiej „wyspy”, jaką jest Puszcza Białowieska, na dodatek istotnie przekształconej przez człowieka. Trudno też uznać nagłe i realne zagrożenie bytu całego gatunku – świerka, nawet jeśli był tam w nadreprezentacji, za coś obojętnego dla stanu Puszczy i innych gatunków w niej obecnych.
 
Skoro, zdaniem aktywistów, liczba martwych drzew jest nieznaczna i nie zaburza równowagi ekosystemu Puszczy Białowieskiej, to jak mogą oni jednocześnie twierdzić, że likwidacja skutków tej „zwyczajnej” gradacji kornika będzie równoznaczna z wycięciem Puszczy i jej zagładą?
W tym tygodniu Nadleśnictwo Białowieża udostępniło kolejne szlaki turystyczne na terenie Puszczy Białowieskiej. Jednak warto pamiętać, że nie cały teren Puszczy jest bezpieczny.
Dowodów nie ma, ale są

Aktywiści ekologiczni podają tezy o naturalności kolejnych gradacji kornika w Puszczy, ich samoistnym wypalaniu się i braku dowodów na skuteczność walki z nimi. Tylko że białowiescy leśnicy od początku mówią, że to nie gradacja kornika sama w sobie jest problemem, lecz jej skala, największa od lat 20. XX w.

 
W najbardziej dotkniętym gradacją Nadleśnictwie Białowieża do 170 pułapek feromonowych odłowiono w 2015 r. 155 litrów korników, w 2016 r. – 205 litrów, a w tym roku zaledwie przez trzy dni na początku maja aż 164 litry.

Czytaj dalej na następnej stronie...

1 2 3 4 5 6

Google+


źródło:





Nie ma żadnych komentarzy! Możesz być pierwszą osobą, która skomentuje tę wiadomość.
Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się i bierz aktywny udział w życiu serwisu.
Skomentuj

Czy artykuł był pomocny? +0 pkt. razem głosów: 0





Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Gospodarz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodając komentarz akceptujesz regulamin serwisu.






Agencja Marketingowa Wizerunek Spółka z o.o.
Plac Berwińskiego 5, 66-120 Kargowa, NIP 596-172-58-30, REGON 080420978
TEL. +48 506 650 670, FAX (68)422-11-64, TEL. (68)422-11-63
© 2010-2014r. Wszelkie prawa zastrzeżone Gospodarz.pl