| Autor: redakcja

Czy system przewidzi każdą, najmniejszą usterkę ciągnika

Czy w przyszłości system wykryje dosłownie każdą, nawet najmniejszą usterkę ciągnika? – To mój cel – uśmiecha się Piotr Grabiński, który na co dzień pracuje w centrali John Deere w Mannheim nad maksymalnym usprawnieniem programu Expert Alert.

Czy system przewidzi każdą, najmniejszą usterkę ciągnika
Bezawaryjna praca ciągnika to marzenie każdego rolnika, bez względu na to, czy prowadzi rodzinne gospodarstwo, czy jest właścicielem przedsiębiorstwa działającego na tysiącach hektarów. Naprzeciw potrzebom rolników w 2017 roku wyszedł John Deere, który opracował program Expert Alerts. Narzędzie zbiera dane w aplikacji JD Link i przesyła bezprzewodowo z maszyn John Deere – powiadamia dealerów o potencjalnych problemach z daną częścią maszyny i generuje zalecenia ich rozwiązania. Wczesna diagnoza umożliwia dealerom Deere proaktywną obsługę maszyn, co wydłuża czas bezawaryjnej pracy, a tym samym zwiększa wydajność i rentowność rolników. Udoskonalanie systemu to jedno z głównych zadań Piotra Grabińskiego, który w 2018 roku przeniósł się do centrali Johna Deere’a w Mannheim.

Studia zmieniły jego życie

 
Piotr Grabiński urodził się w Pyrzycach, gdzie chodził do szkoły podstawowej i średniej. Później przeniósł się do Poznania. W stolicy Wielkopolski studiował na Politechnice. Podczas studiów Grabiński spotkał dwie osoby, które odegrały znaczące role w jego życiu. Pierwsza z nich to studentka logistyki, która stała się jego żoną, zaś druga osoba to mężczyzna, który po ukończeniu studiów dał mu pierwszą pracę jako technik diagnostyczny w warsztacie samochodowym.
 
 
– Wiele się tam nauczyłem, ale czułem, że chcę się rozwijać, dlatego w 2007 roku zacząłem szukać nowej pracy. Tak trafiłem do Johna Deere’a, firmy którą dotychczas znałem tylko z zabawek – charakterystyczna zieleń i żółte koła zapadła mi w pamięć – uśmiecha się.
 

Grabiński początkowo trafił do działu obsługi klienta – jak wspomina ten czas?
 
 
– Jest to wymagająca praca, ponieważ zajmujesz się głównie reklamacjami, ale uważam ten dział za jeden z najbardziej ekscytujących, bo każdy dzień jest inny. Praca w branży rolniczej znacznie różni się od branży moto, w której klient dostarcza samochód dealerowi i nic nie widząc, czeka na efekty. W rolnictwie w większości przypadków klient stoi tuż za tobą i patrzy na to, co robisz, więc jest to zupełnie inny sposób świadczenia usług i wsparcia. Kiedy ciągnik klienta przestanie działać przez kilka godzin, jest to realna strata pieniędzy. Sprawna naprawa na oczach klienta daje wiele satysfakcji – dodaje Grabiński.


Tagi:
źródło:

Najświeższe wiadomości zawsze na czas!

Zapisz się do bezpłatnego newslettera Gospodarz.pl i otrzymuj najważniejsze wiadomości z branży raz w tygodniu bezpośrednio na Twoją skrzynkę e-mail!