| Autor: redakcja1

Aktualna sytuacja oraz prognoza dla rynku pasz i dodatków paszowych

Ze wstępnych danych rynkowych wynika, że krajowa produkcja zbóż paszowych w bieżącym sezonie 2020/21 wyniosła 22,7 mln ton, zużycie paszowe będzie na poziomie ok. 16,7 mln ton, w tym w formie nieprzetworzonej 10,2 mln ton a w produkcji mieszanek przemysłowych 6,5 mln ton.

Aktualna sytuacja oraz prognoza dla rynku pasz i dodatków paszowych
Natomiast produkcja pasz przemysłowych powinna ukształtować się na poziomie około 11,4 mln ton1. Jednocześnie z informacji branżowych wnika, że pierwsze miesiące 2021 roku mogą przynieść ograniczenie produkcji oraz zmniejszenie rentowności sektora paszowego. Wynikać to będzie z faktu, iż ceny surowców roślinnych do produkcji zwierzęcej, w szczególności ceny zbóż oraz śruty sojowej są na rekordowo wysokich poziomach.

Jak już zostało wskazane w części opisującej rynek zbóż, Polska na tle innych państw członkowskich UE odnotowała wyższe plony i zbiory zbóż niż średnia wieloletnia. Jest to jednak sytuacja odosobniona na rynku UE, a również ostatnie działania regulacyjne wprowadzane przez Federację Rosyjską i Ukrainę, jako ważnych globalnych eksporterów zbóż nie przyczynią się do znaczącej korekty ich cen. Z sytuacji wynika również, że nastąpiła zmiana struktury rynku w obrębie producentów pasz. Sytuacja 2020 roku spowodowała, że mniejsi producenci dotkliwiej odczuli negatywne skutki rynkowe, co przełożyło się na kondycję finansową firma w konsekwencji doprowadziło to do zmniejszenia ich mocy produkcyjnych. Bardziej odporne na kryzys okazały się większe przedsiębiorstwa, które odnotowały relatywnie mniejsze negatywne skutki kryzysu, a tym samym częściowo przejęły od mniejszych podmiotów udział w rynku produkcji pasz. Trudno jednak na obecną chwilę określić jakim wynikiem zamknie się cały rok 2021 dla polskich producentów pasz przemysłowych, gdyż sytuacja podażowo-popytowa determinowana jest przez sektor produkcji zwierzęcej, w szczególności przez hodowców drobiu i trzody chlewnej.

Charakteryzując bieżącą działalność branży zajmującej się dodatkami paszowymi należy wskazać, że jest ona ściśle skorelowana, podobnie jak producentów pasz, z kondycją chowu i hodowli zwierząt gospodarskich oraz możliwościami eksportowymi mięsa. Moce produkcyjne zmniejszone zostały adekwatnie do spadku sprzedaży, niemniej jednak dla bezpieczeństwa działalności odnotowywane są zwiększone zapasy magazynowe na niektóre surowce oraz wyroby. Koszty produkcji na obecną chwilę pozostają bez zmian, natomiast zauważalna jest obniżka płynności finansowej przedsiębiorstw, wynikająca z opóźnień w płatnościach od klientów, w głównej mierze od mniejszych wytwórni pasz oraz hodowców, a także na poczynione ww. zwiększone zapasy magazynowe.

W obszarze handlu dodatkami paszowymi odnotowano spadek na rynku krajowym nawet do 30%, głównie w kanale dystrybucji weterynaryjnej, natomiast w sprzedaży poza rynek krajowy na poziomie 10-15%. Odnotowane spadki, to konsekwencja ograniczeń w chowie zwierząt spowodowana bardzo niskimi cenami żywca, w szczególności drobiu i trzody chlewnej (COVID-19 i ograniczenia eksportowe, praktycznie zamknięty sektor HoReCa, szerzący się ASF w przypadku trzody chlewnej oraz HAPAI w stadach drobiu) przy jednoczesnym wzroście cen wielu podstawowych surowców do produkcji pasz. W konsekwencji producenci pasz i żywca starają się redukować koszty pasz poprzez eliminację wielu dodatków paszowych. Wszystko to powoduje, że trudno jest oszacować rozwój sytuacji na najbliższe miesiące. Głównym czynnikiem są ceny żywca oraz możliwości eksportowe mięsa przez polskich przedsiębiorców, spożycie mięsa w Polsce na obywatela jest wyższe niż w innych krajach EU więc nie można liczyć, iż spadki w sprzedaży eksportowej zostaną zrekompensowane zwiększonym popytem krajowym. Konieczne są wysiłki związane z udrażnianiem i ponownym otwieraniem tymczasowo zamkniętych rynków (regionalizacja).

W odniesieniu do produkcji aminokwasów wykorzystywanych w żywieniu zwierząt gospodarskich wynika, że na początku pandemia COVID-19 przyczyniła się znacząco do spadku ich zużycia. Jednak po pierwszej fazie rynek zaadoptował się do zmian poprzez zmianę profilu produkcji co skutkowało powrotem do poziomów sprzedaży porównywalnych z tymi z przed pandemii. Jednocześnie pojawienie się w ofercie kolejnych aminokwasów niezbędnych do obniżenia białka w paszy (izoleucyny, histydyny) spowodowało, że można nawet powiedzieć o delikatnym wzroście użycia aminokwasów w paszach na rzecz drastycznie drożejącej śruty sojowej oraz innych źródeł białka, których użycie można znacząco obniżyć dzięki stosowaniu prawidłowego bilansu aminokwasowego. Odnotowywane są sygnały o spadku produkcji, zmniejszonym zużyciu, jednakże globalna sytuacja na rynku powoduje ograniczony dostęp do aminokwasów w Europie w końcówce 2020 r. i na początku 2021 r., przez co odnotowywany jest wzrost cen oraz zwiększone zainteresowanie tego typu produktami. To co jest niepokojące, to dane na temat ograniczenia w produkcji drobiu oraz trzody chlewnej, co może mieć wpływ na kontrakty zawierane po pierwszym półroczu 2021 roku.

W odniesieniu do kosztów produkcji aminokwasów, to w ostatnim czasie znacząco wzrosły, co związane jest głównie ze wzrostem ceny kukurydzy jako źródła cukru wykorzystywanego do procesu fermentacji, nie bez znaczenia jest też sytuacja w transporcie morskim i znaczne wzrosty ceny frachtu z krajów azjatyckich do Europy.

Jeśli chodzi o sprzedaż, to jest zadowalająca, z zaznaczeniem możliwego jej spadku jeżeli trend spadkowy w produkcji będzie się utrzymywał. Zmienił się też obraz postrzegania Europy jako głównego konsumenta aminokwasów i producenta mięsa, po informacji na temat odbudowywania populacji trzody w Chinach i zmianę w zapotrzebowaniu rynku chińskiego z gotowego produktu w postaci mięsa na surowce potrzebne do produkcji, co postawiło kraje azjatyckie w pozycji lidera w konsumpcji i ogranicza dostępność aminokwasów w Europie.
Odnosząc się do perspektywy na najbliższe miesiące to przy założeniu, że jeżeli globalna sytuacja się unormuje oraz przeprowadzone zostaną szczepienia przeciwko COVID-19, to branża liczy na odbudowę polskiej populacji zwierząt hodowlanych i zwiększenie sprzedaży produktów w szczególności aminokwasów specjalistycznych, których zastosowanie poza ekonomicznym rachunkiem przynosi korzystne zmiany w środowisku znacząco redukując ilość wydalanego do środowiska azotu.

Przedsiębiorstwa, które przedstawiły niniejsze opnie, wskazały na brak otrzymania pomocy państwa ze względu na pandemię COVID-19.


Tagi:
źródło: