Kosiarki bijakowe
2013-04-05
Twarde NIE dla umowy z Mercosurem konsekwentnie podtrzymywane przez rządy Polski i Francji, determinacja grupy europarlamentarzystów z Krzysztofem Hetmanem i Dariuszem Jońskim na czele, ale też ofensywa dyplomatyczna Włoch i bezkompromisowa walka tysięcy rolników z 27 krajów UE. Wszystko to razem lub każde działanie z osobna wpisało się w presję, której nie można było ignorować. Dziś, w przeddzień pierwotnie planowanego podpisania umowy z blokiem Mercosur mamy informację, że umowa z Mercosurem zostaje wstrzymana.
- Wstrzymanie umowy z Mercosurem na kolejne tygodnie zmienia dużo; z jednej strony mamy czas na dalsze negocjacje i przekonywanie do argumentów, które pozwalają budować mniejszość blokującą, do czego konsekwentnie wzywamy rządy krajów członkowskich. Ale z drugiej strony, jeżeli nie będzie kolejnych chętnych, będziemy robić wszystko, by maksymalnie zabezpieczyć bezpieczeństwo polskich i europejskich rolników. Mam nadzieję, że wczorajszy protest pokazał unijnym urzędnikom, że nie ma zgody na podwójne standardy. Nie można z jednej strony wyostrzać warunków, które obowiązują europejskich rolników, z drugiej strony „tylnymi drzwiami” wpuszczać towary wątpliwej jakości z krajów trzecich - powiedział minister Stefan Krajewski, komentując ostatnie wydarzenia w sprawie umowy z Mercosurem.
- Apeluję do rządów Włoch, Austrii, Holandii, Irlandii, Węgier, Czech, Słowacji, Rumunii i Grecji o dołączenie do mniejszości blokującej i zatrzymanie umowy z Mercosurem. Jeszcze nie jest za późno. Mamy liczby, mamy argumenty, mamy moralną rację – przekonywał kilka dni wcześniej minister Stefan Krajewski.
- Co dalej? Dalej walczymy. Mam nadzieję, że uda się osiągnąć dobre rozwiązania, bo widać dobrą wolę i chęć rozmowy. Bezpieczeństwo polskiej wsi i ochrona naszych rolników jest dla mojego resortu kluczowa; rozumiem argumenty innych ministerstw, ale musimy skupić się na tym, co daje bezpieczeństwo żywnościowe w Polsce i całej Europie. Może w czasie świątecznych spotkań przy stole warto przez chwilę o tym pomyśleć. To, co mamy na talerzach - na co dzień i od święta - musi być bezpieczne dla nas i naszych rodzin. I o to właśnie toczy się walka – powiedział minister Krajewski.