| Autor: redakcja

Wołowina z ras mlecznych wraca do rozmów branży. Dlaczego producenci chcą rozwijać ten kierunek?

W centrum rozmów o przyszłości krajowej produkcji mięsa ponownie stanęło zagadnienie wykorzystania bydła ras mlecznych do opasu, a zainteresowanie tym kierunkiem okazało się większe, niż jeszcze niedawno zakładano.

Wołowina z ras mlecznych wraca do rozmów branży. Dlaczego producenci chcą rozwijać ten kierunek?

Potencjał wołowiny z bydła mlecznego widziany z poziomu praktyki

Dyskusja wokół tego segmentu rynku nabrała tempa wraz z kolejnymi analizami pokazującymi, że surowiec pochodzący z krów mlecznych może odgrywać znaczącą rolę w krajowym bilansie mięsa wołowego. W rozmowach z uczestnikami konferencji przewijała się obserwacja, że gospodarstwa posiadające stada mleczne coraz częściej interesują się możliwością zatrzymania części buhajków na opas, zwłaszcza tam, gdzie istnieje dostęp do pasz objętościowych i infrastruktury pozwalającej na utrzymanie młodego bydła. Jak relacjonowano podczas spotkania, skala zainteresowania tematem nie wynika tylko z sytuacji rynkowej, lecz także z prób budowania stabilnych źródeł dochodu w gospodarstwach funkcjonujących w warunkach zmiennej koniunktury.

W wielu rozmowach pojawiały się praktyczne przykłady, że decyzja o wykorzystaniu buhajków mlecznych do opasu częściej zapada tam, gdzie rolnicy mają już doświadczenie w prowadzeniu chowu, a inwestycje w wyposażenie są na tyle zaawansowane, by obsługa zwierząt nie stanowiła obciążenia. Zwracano również uwagę, że technologia żywienia i możliwości bilansowania dawek pokarmowych są dziś łatwiej dostępne, co zachęca część producentów do przetestowania tego kierunku na niewielkiej partii zwierząt. W komentarzach ekspertów przewijała się informacja, że przy odpowiedniej organizacji żywienia i kontroli przyrostów można osiągać wyniki pozwalające realnie ocenić opłacalność.

W rozmowie Marek Budzich  Zastępca Prezesa Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa oceniał, że zainteresowanie modelem produkcji z udziałem ras mlecznych potwierdziło się już podczas samej konferencji, gdzie liczba uczestników przewyższyła oczekiwania organizatorów. Jak wyjaśniał, „jeśli tak duża grupa producentów przyjeżdża rozmawiać o jednym kierunku produkcji, to znaczy, że widzą w nim konkretną szansę”. Odnosił się również do obecności przedstawicieli świata nauki i administracji, wskazując, że ich udział ułatwia gospodarstwom dostęp do aktualnej wiedzy, co sprzyja lepszemu planowaniu działań.

Uczestnicy wydarzenia zwracali uwagę, że rosnące znaczenie wołowiny z bydła ras mlecznych może przełożyć się na bardziej przewidywalny dopływ surowca na rynek, o ile gospodarstwa będą gotowe prowadzić opas w sposób uporządkowany i oparty na konkretach produkcyjnych. W wielu wypowiedziach pojawiała się opinia, że zainteresowanie kierunkiem będzie rosło wraz z możliwością lepszego wykorzystania pasz, poprawą organizacji pracy i większą wiedzą o wynikach opasu osiąganych przez innych producentów. Wskazywano również, że każdy etap — od odchowu po sprzedaż — wymaga precyzyjnych decyzji, a konferencje takie jak ta w Śmiglu pomagają rolnikom zrozumieć, jakie rozwiązania techniczne i organizacyjne warto wziąć pod uwagę, zanim powiększy się skalę produkcji.


Tagi:
źródło: