Podczas Targów FERMA 2026 w Łodzi odbyła się debata poświęcona przyszłości producentów żywca wołowego i mleka. Dyskusja koncentrowała się na wyzwaniach związanych z transformacją klimatyczną, rosnącymi wymaganiami rynku oraz znaczeniem systemów jakości w budowaniu konkurencyjności sektora.
W debacie udział wzięli:
-
Agnieszka Koc – Dyrektor ds. Ochrony Środowiska i Zrównoważonego Rozwoju, Jeronimo Martins Polska
-
Justyna Wysocka-Golec – Partnerka, Liderka Zespołu ESG, Dekarbonizacji i Bioróżnorodności, KPMG
-
Marcin Adamczyk – Polska Platforma Zrównoważonej Wołowiny
-
Paweł Wyrzykowski – Menedżer ds. Zrównoważonych Rozwiązań i Rozwoju Produktów ESG, BNP Paribas
-
Marcin Sokołowski – QA & Sustainability RM Manager, OSI Food Solutions Poland
-
Dr Olaf Horbańczuk – Dyrektor Polskiego Stowarzyszenia Zrównoważonego Rolnictwa i Żywności
Debatę moderował:
-
Jacek Zarzecki – Wiceprzewodniczący, Polska Platforma Zrównoważonej Wołowiny
Wspólny ton wypowiedzi nie pozostawiał wątpliwości. Zmiany nie są już kwestią wyboru ani elementem wizerunkowej strategii. Stają się warunkiem utrzymania się w łańcuchu dostaw.
W najbliższych latach raportowanie ESG, ograniczanie emisji oraz udokumentowana jakość produkcji przestaną być atutem wyróżniającym najlepszych. Będą rynkowym standardem. Coraz częściej to nie ustawodawca wyznacza kierunek, lecz odbiorcy. Sieci handlowe oraz instytucje finansowe już dziś uzależniają współpracę i warunki finansowania od działań środowiskowych, efektywności energetycznej czy realizacji celów redukcyjnych.
Istotnym wątkiem debaty była rola systemów jakości, w tym QMP, jako fundamentu wiarygodności branży. Przedstawiciele przetwórstwa poinformowali, że producenci uczestniczący w systemach jakości zaczęli otrzymywać premie. Na razie mechanizm ten funkcjonuje głównie na etapie zakupu surowca. Produkty nie są jeszcze szeroko oznaczane na sklepowych półkach.
Wyraźna komunikacja skierowana do konsumenta wymaga jednak odpowiedniej skali. Dopiero stabilna i przewidywalna podaż surowca w systemie jakości pozwoli na konsekwentne znakowanie produktów oraz budowanie trwałej przewagi rynkowej.
Nie zabrakło pytania o gotowość konsumentów do ponoszenia wyższych kosztów. Czy rynek zaakceptuje wyższą cenę za produkt o niższym śladzie węglowym i potwierdzonej jakości? Odpowiedzi były wyważone. Deklaracje konsumenckie wciąż przewyższają realne decyzje zakupowe. Jednocześnie rośnie znaczenie jakości i pochodzenia żywności, widoczny jest wzrost patriotyzmu zakupowego, a młodsze pokolenia częściej deklarują wybory prośrodowiskowe. Sama certyfikacja nie wystarczy. Konieczna jest czytelna komunikacja i konsekwentna edukacja.
Przedstawiciele banków wskazali, że sektor nie jest pozostawiony sam sobie. Dostępne są kredyty z dotacją, finansowanie inwestycji w efektywność energetyczną oraz odnawialne źródła energii, a także produkty kredytowe powiązane z realizacją celów środowiskowych. W przyszłości koszt finansowania może być bezpośrednio uzależniony od raportowanych działań redukcyjnych i wdrażanych praktyk zrównoważonych.
Kolejnym etapem będzie mierzenie wpływu produkcji na bioróżnorodność. To obszar, który dopiero nabiera znaczenia, lecz w perspektywie kilku lat może stać się równie istotny jak emisje. Dane gromadzone w ramach systemów jakości mogą wówczas stanowić realne narzędzie budowania przewagi konkurencyjnej.
Debata w Łodzi pokazała jasno, że transformacja sektora jest procesem nieuniknionym. Rolnicy oczekują stabilnych instrumentów finansowych i czytelnych sygnałów ze strony rynku. Systemy jakości mają szansę stać się filarem budowania wartości, pod warunkiem że obejmą odpowiednią skalę produkcji. Kluczowa pozostaje integracja całego łańcucha dostaw.
Sektor wołowiny i mleka nie ucieka od wyzwań. Coraz wyraźniej widać, że zamiast reagować na presję, zaczyna szukać rozwiązań.
źródło: Gospodarz.pl/Polskie Zrzeszenie Producentów Bydła Mięsnego