| Autor: redakcja1

Zatopiona w Bałtyku amunicja chemiczna i ryby

Problem wpływu amunicji chemicznej na ekosystem Morza Bałtyckiego, na choroby ryb a nawet na zagrożenie zdrowia konsumentów tych ryb co pewien czas powraca na łamy mediów.

Zatopiona w Bałtyku amunicja chemiczna i ryby
W ostatnim czasie pojawiło się wiele alarmistycznych doniesień, przewidujących katastrofę ekologiczną z powodu korodujących beczek i amunicji zawierającej gazy bojowe, zatopionych po II Wojnie Światowej. Wyciekający z nich iperyt i inne środki toksyczne miałyby powodować masowe owrzodzenia u dorszy i zanieczyszczenia ryb zagrażające ludziom, którzy je jedzą. Budzi to uzasadniony niepokój wśród odbiorców takich wiadomości. W MIR-PIB zebraliśmy najczęściej powtarzane pytania i odpowiadamy na nie na podstawie aktualnej wiedzy naukowej.
 
1. Czy broń chemiczna (bojowe środki toksyczne - BŚT) zatruje Bałtyk?
 
O broni chemicznej zatopionej w Bałtyku napisano już wiele artykułów przeglądowych (np. Kasperek 1999, Ostojski i in. 2010, Filipek i in. 2014, Andrulewicz 2016). Realizowanych było i jest wiele przedsięwzięć mających na celu m.in. ocenę ryzyka, opracowanie metod lokalizacji BŚT, badanie ich wpływu na ekosystem (grupa robocza HELCOM CHEMU i SUBMERGED, projekty MERCW, UMBRELLA, CHEMSEA, MODUM, DAIMON). Szacuje się, że w Bałtyku zatopiono 50 tys. ton amunicji zawierającej BŚT. Najwięcej broni zatopiono na wschód od Bornholmu (ok. 35 tys. ton broni zawierającej ok. 13 tys. ton BŚT,  na głębokościach od 70 do 105 m). Na Głębi Gotlandzkiej zatopiono przynajmniej 2 tys. ton broni (głębokości 80-100 m). Ostatnie oficjalne miejsce zatopień to południowa część cieśniny Mały Bełt (30 m). W okresie zimnej wojny broń chemiczna została również pozostawiona w rejonie Głębi Gdańskiej. Istnieją przesłanki aby sądzić, że część broni chemicznej mogła zostać wyrzucona za burtę po drodze do docelowego miejsca zatopienia.
 
W przypadku oficjalnych miejsc depozycji, wybierano (za wyjątkiem Małego Bełtu) rejony głębokie, pokryte kilkumetrową warstwą mułu. Zarówno w Głębi Gdańskiej jak i Głębi Gotlandzkiej przy dnie panują warunki beztlenowe, co ogranicza zarówno procesy korozji metalu jak i możliwość kontaktu z organizmami żywymi. Wymiana wody zalegającej przy dnie w tych dwóch rejonach jest uzależniona od częstotliwości i intensywności wlewów wód z Morza Północnego. Największe obawy związane są z BŚT w rejonie Basenu Bornholmskiego.

Czytaj dalej na następnej stronie...
Tagi:
źródło:

Najświeższe wiadomości zawsze na czas!

Zapisz się do bezpłatnego newslettera Gospodarz.pl i otrzymuj najważniejsze wiadomości z branży raz w tygodniu bezpośrednio na Twoją skrzynkę e-mail!