| Autor: redakcja1

Co się teraz dzieje w Puszczy?

W Puszczy Białowieskiej zamarło nie 5 proc. drzew, a już ok. 8 proc., tak wynika z szacunków naukowców prowadzących projekt ForBioSensing. Niestety, błyskawicznie przybywa kolejnych martwych drzewostanów.

Co się teraz dzieje w Puszczy?
Organizacje ekologiczne twierdzą, że zamieranie drzewostanów jest  procesem ograniczonym co do skali, niemającym większego wpływu na ten kompleks leśny, a leśnicy wyolbrzymiają go, by mieć pretekst do większych cięć. Tymczasem, jak wynika z szacunków naukowców z IBL prowadzących w Puszczy projekt ForBioSensing, dziś martwych jest tam już przynajmniej 8 proc. drzew i błyskawicznie przybywa kolejnych. W trzech puszczańskich nadleśnictwach w ciągu pięciu lat zamarły drzewostany na powierzchni ok. 7,2  tys. ha.
 
Taki rozmiar zjawisk klęskowych można zbyć wzruszeniem ramiom w przypadku ogromnych lasów naturalnych, ale nie niewielkiej „wyspy”, jaką jest Puszcza Białowieska, na dodatek istotnie przekształconej przez człowieka. Trudno też uznać nagłe i realne zagrożenie bytu całego gatunku – świerka, nawet jeśli był tam w nadreprezentacji, za coś obojętnego dla stanu Puszczy i innych gatunków w niej obecnych.
 
Skoro, zdaniem aktywistów, liczba martwych drzew jest nieznaczna i nie zaburza równowagi ekosystemu Puszczy Białowieskiej, to jak mogą oni jednocześnie twierdzić, że likwidacja skutków tej „zwyczajnej” gradacji kornika będzie równoznaczna z wycięciem Puszczy i jej zagładą?
 
Dowodów nie ma, ale są

Aktywiści ekologiczni podają tezy o naturalności kolejnych gradacji kornika w Puszczy, ich samoistnym wypalaniu się i braku dowodów na skuteczność walki z nimi. Tylko że białowiescy leśnicy od początku mówią, że to nie gradacja kornika sama w sobie jest problemem, lecz jej skala, największa od lat 20. XX w.

 
W najbardziej dotkniętym gradacją Nadleśnictwie Białowieża do 170 pułapek feromonowych odłowiono w 2015 r. 155 litrów korników, w 2016 r. – 205 litrów, a w tym roku zaledwie przez trzy dni na początku maja aż 164 litry.
 
W Nadleśnictwie Białowieża co roku pozyskiwano wszystkie świerki zasiedlone przez korniki, nie pozwalając rozwinąć się gradacji. Sytuacja była zmienna (w latach 2003–2011 wyznaczano od 1,6 do 25 tys. m sześc. zasiedlonych świerków rocznie), lecz stabilna i kontrolowana. Podobnie było w Browsku i Hajnówce.

Czytaj dalej na następnej stronie...
Tagi:
źródło:

Najświeższe wiadomości zawsze na czas!

Zapisz się do bezpłatnego newslettera Gospodarz.pl i otrzymuj najważniejsze wiadomości z branży raz w tygodniu bezpośrednio na Twoją skrzynkę e-mail!