| Autor: mikolaj

B. Urbaniak: Konsumenci coraz bardziej interesują się dobrym jedzeniem, co przekłada się na bardzo dobre perspektywy dla agrobiznesu

Żywność dla konsumentów staje się coraz ważniejsza. Przybywa telewizyjnych programów kulinarnych, poświęconych żywieniu wydawnictw, portali i serwisów internetowych, a oferta w sklepach jest coraz bardziej wyszukana. Na rynku oprócz wielkich koncernów urozmaicających ofertę, rośnie udział drobnych producentów wytwarzających coraz bardziej wyszukane artykuły. Perspektywy agrobiznesu są bardzo dobre.

B. Urbaniak: Konsumenci coraz bardziej interesują się dobrym jedzeniem, co przekłada się na bardzo dobre perspektywy dla agrobiznesu

Rozwój rynku pomimo istotnych przeciwności

Nie jest to taki wyłącznie urzędowy optymizm, ale wynikający również z kilkunastoletniej już obserwacji rynku – przekonuje Bartosz Urbaniak, dyrektor zarządzający ds. agrobiznesu, małych i średnich przedsiębiorstw, Banku BGŻ. – Oczywiście wszyscy, tak jakby kontekstowo, patrzą dzisiaj głównie na embargo rosyjskie. Natomiast widzę, że to embargo jest po prostu jednym z wielu zjawisk, które na rynku miały miejsce.

W ostatnich miesiącach krajowy rynek produkcji żywności miał do czynienia z wieloma tego rodzaju mniejszymi i większymi kryzysami.


Przechodziliśmy przez ptasią i świńską grypę, kwestie związane z solą – przypomina Urbaniak. – Natomiast widzimy także, że rynek się rozwija, a w Polsce produkuje się coraz więcej żywności wyższej jakości.

Kultura jedzenia

Ma to związek ze zmianami zachodzącymi po stronie konsumenta. Budzi się kultura jedzenia: ludzie interesują się żywnością, programy kulinarne w telewizji są coraz popularniejsze, konsumenci o nich rozmawiają. Żywność, jedzenie i agrobiznes stają się na skutek tego coraz popularniejsze.

Daje to powody do optymizmu, bo jeżeli będziemy w Polsce cenili polską żywność, to są większe szanse na to, że zbudujemy na przykład znak towarowy, który będzie mógł być nową, polską marką eksportową  – zauważa Urbaniak.

Czytaj dalej na następnej stronie...



Tagi:
źródło: