| Autor: kkj6

Eksport polskich jabłek do Rosji został wstrzymany

Taka sytuacja jest wynikiem wygaśnięcia wraz z dniem 15 stycznia tego roku polsko-rosyjskiej umowy tranzytowej. Niestety nowa nie została podpisana.

Eksport polskich jabłek do Rosji został wstrzymany

Nic w tym dziwnego, skoro zarówno polscy jak i rosyjscy przewoźnicy nie potrafili dojść do porozumienia w zakresie podziału zezwoleń w transporcie drogowym. W związku z tym niemożliwy jest eksport naszych jabłek drogą lądową. Najbliższe rozmowy na ten temat będą przeprowadzane 25 stycznia tego roku w Kaliningradzie.


Niemniej jednak, już wcześniej zdarzały się problemy z importem polskich jabłek przez Rosjan. Służba sanitarna tamtego kraju cofnęła akredytację siedmiu spośród 10 polskich laboratoriów, które to wydają certyfikaty bezpieczeństwa owcom wysyłanym do Rosji.


Powodem takiej reakcji było wykrycie w 180 próbkach przekroczenie dozwolonej ilości pestycydów, azotynów oraz azotanów. Dlatego też została poinformowana Komisja Europejska, a polscy eksporterzy muszą mieć świadectwa bezpieczeństwa wydawane przez laboratoria, które nadzorowane są przez stronę rosyjską.


Co ciekawe, otóż zarzuty dotyczyły zaledwie niewielkiej ilości dostarczanych owoców, gdyż w rzeczywistości tylko siedem z nich przekroczyło faktycznie dopuszczalny poziom zanieczyszczeń.


Z kolei według Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, tylko i wyłącznie polska Inspekcja Ochrony Roślin i Nasiennictwa ma prawo kontrolować i wydawać naszym jabłkom, które później są dostarczane do Rosji.

Resort ostrzega naszych eksporterów by nie dawali się wmanewrować w niepotrzebne jego zdaniem świadectwa przedwstępne, gdyż w Polsce obowiązują unijne normy certyfikacji.


Należy tylko dodać, że blisko 50 procent eksportu naszych owoców oraz warzyw odbywa się właśnie do Rosji.

Tagi:

Najświeższe wiadomości zawsze na czas!

Zapisz się do bezpłatnego newslettera Gospodarz.pl i otrzymuj najważniejsze wiadomości z branży raz w tygodniu bezpośrednio na Twoją skrzynkę e-mail!