| Autor:

Wódka będzie droższa

Niskie plony w tym roku oraz wzrost ich cen, a także podwyżka VAT wpłyną na podwyżkę cen wódki.


Jeszcze nikt nie przyzwyczaił się do wyższych cen za piwo, a tu już kolejna podwyżka. Tym razem będzie to wódka. Niemniej jednak nie będzie tak źle i podwyżka nie będzie aż tak wysoka. Skąd wyższe ceny? Niestety wszystkiemu winna jest pogoda. Najpierw była sroga zima, potem powodzie i na koniec susza, którą odczuli rolnicy przy tegorocznych zbiorach. Nic więc dziwnego, że i ceny surowców wzrosły. W zeszłym roku kilogram ziemniaków w hurcie kosztował 30 groszy, a teraz jest to cena rzędu 80 groszy za kilogram. Nie inaczej jest ze zbożami. Tak więc, cena pszenicy wzrosła o 55 procent, pszenżyta o 60 procent, jęczmienia o prawie 80 procent, a żyta nawet dwukrotnie. Jednym słowem wszystkie składniki potrzebne do produkcji popularnych wódek sporo podrożały. Do tego jeszcze dochodzi wyższy VAT, który teraz będzie wynosił 23 procent.

 

Niestety wyższy VAT oraz podwyżka cen surowców sprawia, że cena wódki musi także wzrosnąć. No tak, ale o ile więcej zapłacimy? Załóżmy więc, że jedna butelka kosztuje 20 złotych. Zatem podwyżka o jeden punkt procentowy podatku VAT powoduje wzrost tejże ceny o 20 groszy. Kiedy jednak dodamy do tego jeszcze podwyżkę cen surowców niezbędnych do produkcji, to wyjdzie nam zwyżka w wysokości jakiś 40 groszy na butelce.

 

Niestety stracą na tym miłośnicy taniej wódki, gdyż zeszłoroczna podwyżka akcyzy sprawiła, że producenci wódki obniżali koszty nie chcąc stracić klientów. W związku z tym największa podwyżka obejmie właśnie te najtańsze trunki. Niemniej jednak budzi to spora obawę, gdyż w ten sposób może zwiększyć się szara strefa. Nic więc dziwnego, skoro dostęp do nielegalnego alkoholu w naszym kraju jest bardzo łatwy.

 

Ponadto zaistniałe podwyżki mogą sprawić, że sprzedaż spadnie. Co więcej, otóż producenci mają nadzieję, że rząd nie będzie chciał łatać dziury w budżecie ich kosztem. Póki co w przyszłym roku jest planowana podwyżka akcyzy na papierosy. Niemniej jednak na temat alkoholu na razie się tylko spekuluje.

 

Teoretycznie w celu uniknięcia podwyżek Polska mogłaby importować surowce z innych krajów, lecz niestety i tu nie ma dobrych wieści. Przede wszystkim tegoroczne ceny upraw są znacznie wyższe niż w ubiegłym roku. Do tego jeszcze jakość zbiorów jest niska, a ilość też nie za duża. Wszystko to było spowodowane niekorzystną aurą w całej Wspólnocie. Poza tym doszły do tego także katastrofy w Rosji obniżając eksport zbiorów z tego kraju.

 

No cóż, z perspektywy konsumenta nie wygląda to najlepiej, ale producenci zapewniają, że nie będą chcieli minimalizować strat poniesionych w ostatnim okresie, które są powiązane z pomniejszeniem marży. Na szczęście kwestia dotycząca podwyżki wódki nie jest jeszcze rozstrzygnięta. Niemniej jednak klienci z pewnością odczują wzrost VAT. Jednakże cena wódki niekoniecznie przełoży się na podwyżkę cen produktów rolnych.

Tagi:

Najświeższe wiadomości zawsze na czas!

Zapisz się do bezpłatnego newslettera Gospodarz.pl i otrzymuj najważniejsze wiadomości z branży raz w tygodniu bezpośrednio na Twoją skrzynkę e-mail!