Zboża potaniały
W ostatnim tygodniu maja tego roku potaniała pszenica konsumpcyjna oraz jęczmień paszowy.
W ostatnim tygodniu maja tego roku potaniała pszenica konsumpcyjna oraz jęczmień paszowy.
Panująca w Chinach susza jest najgorszą katastrofą, jaka dotknęła ten kraj w ciągu ostatnich 100 lat. Dotychczas zniszczyła m.in. 700 tysięcy hektarów upraw w prowincji Hunan. Z kolei w prowincji Hubei straty poniesione z powodu tego kataklizmu sięgają już 1,2 mld dolarów.
Jeżeli światowi liderzy nie podejmą w najbliższym czasie prawidłowych decyzji, żywność może zdrożeć nawet dwukrotnie.
Według danych zebranych przez GUS, tegoroczny obszar zasiewów zbóż jest mniejszy o 0,4 procenta w stosunku do zeszłorocznej powierzchni, czyli oscyluje w granicach 8,1 mln hektarów.
Susza jaka nawiedziła ten kraj wyrządziła niebagatelne szkody na polach pszenicy. Wraz z tą sytuacją Francuzi całkowicie utracili już nadzieję na to, aby coś z tych zbiorów uratować.
Wśród rolników postrach wzbudza cały czas stan zasiewów w północnej części Niemiec, Francji i Wielkiej Brytanii. Cały czas brakuje w tych rejonach opadów deszczu, który źle wpływa na kondycję zasiewów.
Już pojawiły się pierwsze komunikaty dotyczące rdzy brunatnej pszenicy, która pojawiła się w południowej części Polski.
Mimo, że ceny zbóż na rynkach światowych przyjęły pozycję malejącą, Polski najwyraźniej to nie dotyczy, bo u nas ziarna nadal drożeją.
Niestety z powodu globalnego ocieplenia niszczeją uprawy rolne, co wykazali w swoim raporcie amerykańscy badacze.
W ubiegłym tygodniu sytuacja na rynku zbóż nie była zbyt stabilna. Zwyżkujące ceny na rynku światowym bezpośrednio wpłynęły na trudną sytuację w naszym kraju.
Zbyt mała ilość zboża w stosunku do popytu znacząco wpływa na wzrost cen tego zboża. Jak zatem wykazują dane, w okresie 8-24 kwietnia tego roku w punkcie skupu średnia cena pszenicy konsumpcyjnej oscylowała w granicach 968 złotych za tonę.
Po znacznych wahaniach ceny pszenicy, kukurydzy oraz soi ponownie zaczęły wzrastać, ale dzięki niższym prognozom deficytów i wyższym wolumenom zapasów ceny surowców zostały skorygowane.
Jak wiadomo, największym producentem pszenicy są właśnie Chiny. Otóż, co jest niezwykle ważne, warunki pogodowe w rejonach upraw tego zboża znacznie się poprawiły przez co wolumen importu nie będzie musiał być aż tak bardzo zwiększony.
Maklerzy giełd towarowych twierdzą, że dłuższe przechowywanie zboża przez rolników i czekanie z jego sprzedażą do ostatniej chwili nie ma sensu.