Kategorie
Poznaj produkty
-
2014-03-19
-
PROAQUA (Kondycjoner wody)
2012-01-17 -
Wypożyczalnia sprzętu
2016-04-21 -
Dong Feng Pacco 40 z kabiną DF404G2
2014-09-02 -
Sprzęgło kpl. do ciągnika URSUS C-360
2012-02-21 -
Wóz paszowy WP 6
2014-10-16 -
Opryskiwacz Prestige Plus 045
2020-08-05
Wycofanie z rynku środków ochrony roślin może zagrozić produkcji rolnej w Polsce
Propozycje legislacyjne Komisji Europejskiej mogą doprowadzić do wycofania z rynku wielu substancji czynnych do ochrony roślin. KE chce w ten sposób chronić środowisko, ale eksperci podkreślają, że efekt będzie odwrotny. Rolnicy będą musieli zużywać znacznie więcej innych środków, żeby ochronić uprawy. Tak stało się w Polsce w przypadku rzepaku po zawieszeniu przez KE trzech substancji z grupy neonikotynoidów. Dodatkowo znacząco wzrosną koszty produkcji, a plony będą mniejsze i gorszej jakości. Strata plonu ziemniaków może sięgnąć 70 proc., a strata jakości plonu jabłek – nawet 100 proc.
To spowoduje zagrożenie dla kondycji finansowej gospodarstw rolnych. Niższe plony przełożą się na ich zmniejszone przychody. Z drugiej strony rosnąć będą koszty ochrony roślin, bo rolnicy będą szukali innych metod, by zabezpieczyć je przed niekorzystnymi zjawiskami. Będą zwiększali nakłady pracy i częstotliwość stosowania substancji czynnych dostępnych na rynku. Ten drugi czynnik – wbrew założeniu Komisji Europejskiej – doprowadzić może do zwiększenia zużycia środków ochrony roślin, co bardziej obciąży środowisko. Na rynku mogą się także pojawić produkty niewiadomego pochodzenia lub podrabiane.
– Patogeny, czyli czynniki chorobotwórcze, będą stopniowo uzyskiwać odporność na substancje pozostające na rynku, bo będą one pojawiały się z większą częstotliwością przy mniejszej rotacji. Jest to niekorzystne zjawisko, które może wpływać też na sukces ochrony roślin w przyszłości – ocenia Gazdecki.
W dłuższej perspektywie mniejsza opłacalność produkcji rolnej może się przełożyć również na branżę przetwórczą i konsumentów. Spadek podaży niektórych produktów doprowadzi do wzrostu cen surowców i żywności w ogóle.
– Żyjemy w okresie, kiedy jest stosunkowo silny nacisk środowisk ekologicznych, środowisk konsumenckich i niedobrej propagandy, która eksponuje produkcję bez użycia środków ochrony roślin. Poza tym istnieje przekonanie, że żywności nam nigdy nie zabraknie. Takie przeświadczenia doprowadzają do podejmowania decyzji regulacyjnych – mówi prof. Stefan Pruszyński, ekspert Instytutu Ochrony Roślin – Państwowy Instytut Badawczy w Poznaniu. – Musimy podkreślać na spotkaniach unijnych, że tego kroku nie wolno zrobić.
Jak podkreśla, już w dyrektywie 91/414/EWG wycofano z rynku 70 proc. substancji czynnych występujących w środkach ochrony roślin, co spowodowało problemy ze skuteczną ochroną niektórych upraw.
