W dalszym ciągu dodatnie jest saldo w handlu mięsem wołowym oraz żywcem
Jak wykazują ostatnie dane, w okresie pierwszych dwóch miesięcy tego roku saldo w handlu żywcem i wołowiną w krajach Unii Europejskiej było na dodatnim poziomie.
Jak wykazują ostatnie dane, w okresie pierwszych dwóch miesięcy tego roku saldo w handlu żywcem i wołowiną w krajach Unii Europejskiej było na dodatnim poziomie.
W związku z mniejszym popytem na mięso, ceny za drób, wieprzowinę oraz wołowinę w ostatnim tygodniu kwietnia tego roku zmniejszyły się o blisko 0,5 procenta. Niemniej jednak hodowcy indyków dostali o 1,2 procenta więcej.
W ubiegłym roku do krajów Wspólnoty dostarczono o blisko 12,1 procenta mniej wołowiny niż rok wcześniej. W 2010 roku wolumen ten oscylował na poziomie 286,3 tysięcy ton mięsa.
Do roku 2020 europejscy gospodarze mogą stracić ponad trzy miliardy euro rocznie. Wszystko to za sprawą umowy o wolnym handlu pomiędzy Wspólnotą Europejską a regionem Mercosur usytuowanym w południowej części Ameryki.
Rosjanie w 2011 roku łącznie zaimportują 950 tysięcy ton wołowiny, czyli o 1 procent więcej niż w roku poprzednim.
Według prognoz, bieżąca produkcja wołowiny ukształtuje się na poziomie prawie takim samym jak to miało miejsce w ostatnich dwóch latach. Niemniej jednak, jest to o 1,2 mln ton mniej niż w latach 2007-2008.
W dniach od 4 do 10 kwietnia dostawcy wieprzowiny, za żywiec otrzymali około 4,43 złotego za kilogram. Jest to 1,5 procentowa zwyżka w stosunku do ubiegłego tygodnia. Poza tym jest to o 6 procent więcej niż miesiąc temu, a w stosunku rocznym tendencja wzrostowa wynosi aż 21 procent.
Jak twierdzą eksperci, pogłowie bydła w tym kraju do poziomu z 2006 roku, czyli do 58 mln sztuk wróci za jakieś siedem lat.
W przeciągu najbliższych dwóch lat produkcja mięsa wołowego obniży się, a to za sprawą zwyżki w wytwórczości odnotowanej w 2010 roku.
Program dot. świeżej, schłodzonej lub mrożonej wołowiny i wieprzowiny oraz przetworów spożywczych wyprodukowanych na bazie tych produktów na rynkach Stanów Zjednoczonych, Korei Południowej i Wietnamu.
W lutym tego roku produkcja czerwonego mięsa w USA była o 2 procent większa niż w analogicznym czasie roku wcześniejszego i osiągnęła poziom 1,728 mln ton.
Od kilku lat można zaobserwować, że redukowaniu ilości krów mlecznych niewątpliwie towarzyszy wzrost liczby pozostałego bydła, gdzie coraz większy wolumen zajmują krowy mamki, które są przeznaczone do wychowu cieląt.
Jak wykazują dane, wytwórczość mięsa i drobiu w Niemczech przekroczyła rekordową granicę 8 mln ton. To już 5 lat jak trwa tendencja wzrostowa. Tym razem osiągnęła poziom 3,9 procenta w stosunku do 2009 roku.
W roku 2010 znacznie zmniejszyło się pogłowie bydła w krajach Wspólnoty. Według danych jest to spadek rzędu 1,7 procenta. Jak twierdzą specjaliści proces ten jest znacznie szybszy niż w ciągu ostatnich dwóch lat.
Tym nowym rynkiem są rozwijające się Chiny. Niestety ich rodzima produkcja dosyć mocno zwolniła tempo. Niemniej jednak zapotrzebowanie na to mięso w tym kraju nadal jest spore.