Kategorie
Poznaj produkty
-
2020-05-05
-
PŁUG DO ŚNIEGU seria 300/400/500/600/700
2012-01-05 -
ZX 50IQ Analizator NIR do całych nasion
2015-05-06 -
Eletor B-280X75X75MM-R-CI-PC
2020-02-07 -
Łyżka LR200 do ładowarki, do tura
2012-07-06 -
Szlifierka kątowa 950W WG2044
2014-08-05 -
Przyczepa objętościowa typ SILO 50
2016-03-01
M. Sawicki: Źródłem kryzysu embargo i niewystarczająca interwencja ze strony KE
- Źródło kryzysu nie jest w Warszawie. Kryzys rozpoczął się w 2008 roku, a pogłębiło go rosyjskie embargo – powiedział Marek Sawicki na konferencji, która odbyła się bezpośrednio po spotkaniu z przedstawicielami związków i organizacji rolniczych.
- Czasami punktowe użycie środków daje większy efekt niż ich rozproszenie dla wszystkich – stwierdził minister odnosząc się do działań Komisji Europejskiej uważając je za spóźnione i niewystarczające.
Według niego Komisja Europejska powinna użyć siatki bezpieczeństwa, zwłaszcza w sektorze mleka i wieprzowiny.
Minister Sawicki poinformował o swojej rozmowie z szefem MSZ, aby kwestie dotyczące kryzysu zostały poruszone na forum ministrów spraw zagranicznych Unii Europejskiej. W dalszej kolejności, przy braku postępu, minister zamierza zwrócić się do premier Ewy Kopacz, aby sprawy związane z sytuacją na rynkach rolnych spowodowaną rosyjskim embargiem stały się przedmiotem obrad szczytu premierów rządów UE. Według ministra przed takim szczytem powinno odbyć się spotkanie z udziałem przedstawicieli organizacji i związków rolników.
Uczestniczący w konferencji szefowie organizacji i związków zawodowych podkreślali, że obecny kryzys nie jest winą złej polityki rządu w zakresie rolnictwa, ale wynika on z rosyjskiego embarga i braku właściwej interwencji ze strony Komisji Europejskiej.
Zwracali także uwagę na spotkanie w ramach COPA COGECA, które odbędzie się w Brukseli w dniach 5 – 6 lutego br. Chcą na tym forum bardzo mocno wesprzeć działania ministra Sawickiego na arenie unijnej.
Uczestnicy dzisiejszego spotkania z ministrem podkreślali również, że oni nie protestują, ale rozmawiają i próbują znaleźć najlepsze, możliwe w ramach Wspólnej Polityki Rolnej rozwiązania. Nie wykluczają jednak, że być może będą zmuszeni protestować, ale w Brukseli.
